Zapowiedź meczu Lechia Gdańsk - Wisła Płock
Choć kalendarzowo jesteśmy w końcówce jesieni, to dla piłkarzy w najlepsze trwa futbolowa wiosna. Meczem przeciwko ŁKS-owi Lechia rozpoczęła zmagania w rundzie rewanżowej rozgrywek PKO Ekstraklasy. W najbliższą sobotę na stadion w Letnicy zawita kolejna drużyna, z którą Biało-Zieloni rozegrają spotkanie rewanżowe – tym razem będzie to Wisła Płock.

Popularni Nafciarze byli jednym z objawień rundy jesiennej. Zespół Radosława Sobolewskiego stopniowo zdobywał kolejne miejsca w tabeli, by w 13 kolejce osiągnąć pozycję lidera. Warto zauważyć, że płocczanie przez dwie kolejki okupowali miejsca w strefie spadkowej. Zatem progres jaki poczyniła drużyna trenera Sobolewskiego musi wzbudzać uznanie.

Znakomita runda jesienna w wykonaniu Wisły nie uszła uwadze selekcjonera reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek na listopadowe mecze w ramach eliminacji Mistrzostw Europy powołał Dominika Furmana. Charyzmatyczny środkowy pomocnik jest jednym z filarów zespołu z Płocka. W bieżącej kampanii ligowej Furman zdobył 4 bramki i zanotował 5 asyst. Pod względem liczby zdobytych goli wśród Nafciarzy może się z nim równać jedynie Brazylijczyk Ricardinho, który także posiada w dorobku 4 bramki. Natomiast w gronie asystentów Dominik Furman nie ma sobie równych. Pozostali koledzy z drużyny klasyfikowani wśród asystentów zanotowali tylko po jednym podaniu otwierającym drogę do bramki rywala.

Wydaje się, że trener Radosław Sobolewski ma za sobą okres eksperymentowania z ustawieniem taktycznym. Od 8 kolejek Wisła rozgrywa swoje mecze w systemie 4-2-3-1. Szkoleniowiec płocczan przeszedł na niego po nieudanych występach w ustawieniu 4-1-4-1. Kluczowa dla zmiany systemu gry była porażka z KGHM Zagłębiem Lubin aż 0:5. Zimny prysznic na wyjeździe sprawił, że Nafciarze zaczęli grać inaczej, co najistotniejsze – stali się skuteczni. W ośmiu meczach po zmianie taktyki drużyna Radosława Sobolewskiego odniosła 5 zwycięstw, 2 remisy i tylko jedną porażkę.

Lechia w spotkaniu przeciwko ŁKS-owi błysnęła formą. Choć mecz rozpoczęła od straty gola. Utrata pierwszej bramki podziałała na Biało-Zielonych niczym płachta na byka, w efekcie na przerwę gdańszczanie schodzili z jednym golem przewagi. Wygrana nad beniaminkiem mogła być bardziej okazała gdyby sędzia uznał dwie bramki dla Lechii. Jednak gracze gdańskiego klubu w obu sytuacjach byli na spalonym.

Powody do dumy po meczu z ŁKS-em miał Flavio Paixao. Nie tylko schodził z placu gry jako zawodnik wygranej drużyny, ale także jako najskuteczniejszy w historii polskiej ligi cudzoziemiec. Dwa gole, które zdobył w meczu z beniaminkiem pozwoliły mu na objęcie samodzielnego prowadzenia w klasyfikacji najbardziej bramkostrzelnych zagranicznych piłkarzy występujących na krajowych boiskach. Flavio Paixao posiada po meczu z ŁKS-em 68 trafień w dorobku, o dwa więcej niż drugi w tej klasyfikacji Miroslav Radović, który występował w Legii Warszawa.

Przypomnijmy, iż pierwsze spotkanie w tym sezonie pomiędzy Lechią Gdańsk a Wisłą Płock zakończyło się zwycięstwem Biało-Zielonych 2:1. Łącznie historia spotkań tych dwóch drużyn przemawia za gdańszczanami. Lechia triumfowała w 6 meczach, 3 kończyły się wynikami remisowymi, natomiast 2 razy górą była drużyna z Płocka.

Mecz Lechia Gdańsk – Wisła Płock odbędzie się w sobotę 7 grudnia o godz. 20.00 na Stadionie Energa Gdańsk.