Piłkarska kartka z kalendarza: 103 rocznica pierwszego finału COPA AMERICA
17.07.2019
Czy najstarszymi rozgrywkami reprezentacyjnymi w futbolowym świecie jest czempionat globu? Otóż nie. Zatem są to może Mistrzostwa Europy? Odpowiedź także brzmi nie. Pierwszym na świecie turniejem z udziałem drużyn narodowych była rywalizacja w ramach COPA AMERICA, a 17 lipca świętujemy jej pierwszy finał.

Kilkanaście dni temu zakończyła się najświeższa edycja piłkarskich mistrzostw Ameryki Południowej. Po raz pierwszy po 12 latach przerwy tytuł wrócił w ręce Brazylijczyków. Natomiast my cofamy się do 1916 roku kiedy to premierowo rywalizowano o tytuł najlepszej drużyny w Ameryce Łacińskiej.

Gospodarzem historycznego turnieju została wybrana Argentyna. W zawodach wzięły udział tylko cztery reprezentacje – wspomniana powyżej Argentyna, a także Chile, Brazylia i późniejsi triumfatorzy Urugwaj. Wszystkie spotkania rozegrano na dwóch stadionach w Buenos Aires.

System gry różnił się od znanego obecnie. Drużyny utworzyły jedną grupę, w której każdy grał z każdym. Zwycięzcą rozgrywek zostawała drużyna, która zajęła pierwsze miejsce. Finału wtedy nie rozgrywano. Jednak szczęśliwie dla dramaturgii turnieju wyniki poszczególnych spotkań ułożyły się w taki sposób, iż ostatni mecz rozgrywek pomiędzy Argentyną i Urugwajem decydował o tym, która z tych dwóch drużyn sięgnie po tytuł.

Spotkanie rozegrano 17 lipca 1916 roku. Kibice gospodarzy tłumnie zasiedli na trybunach stadionu Racing Club Avellaneda w Buenos Aires. Mogący pomieścić 17 tysięcy widzów obiekt pękał w szwach. Argentyńczycy chcieli zobaczyć jak ich reprezentacja sięga po premierowy tytuł na ojczystej ziemi. Okrzyk Albiceleste! nosił się po trybunach stadionu Racingu na długo przed pierwszym gwizdkiem Carlosa Fanty z Chile. Jednak na drodze do pełni szczęścia stała ostatnia przeszkoda – reprezentacja Urugwaju. Popularni Celeste zagrali przytomnie i z rozwagą. Rozochoceni wygraną 6:1 nad Chile Argentyńczycy raz po raz szturmowali bramkę Cayetano Saporiti. Jednak ani Ohaco, ani Perinetti nie byli w stanie umieścić piłki w siatce. Pomimo naporu Urugwaj bronił się dzielnie i utrzymał rezultat 0:0. Gdy po raz ostatni zabrzmiał gwizdek sędziego na trybunach zapanowała przejmująca cisza. Wynik ten dał Urugwajowi pierwsze, historyczne zwycięstwo w COPA AMERICA. Natomiast zawodnik Celeste Isabelino Gardin mógł  wrócić do kraju szczególnie zadowolony. Przywiózł nie tylko medal, ale i koronę króla strzelców dzięki trzem zdobytym bramkom.

Warto przypomnieć, iż 14 listopada 2012 roku reprezentacja Urugwaju zmierzyła się z Polską w towarzyskim meczu rozegranym na Stadionie Energ Gdańsk. Urugwajczycy wygrali z Polską 1:3.

Polska_Urugwaj_na_PGE_Arena_29732_800px
Zdj. Bartłomiej Borowczak/www.gdansk.pl