Ze Stadionu Energa Gdańsk na Mundial
20.06.2018
Kibice w Gdańsku podobnie jak w wielu innych miastach w Polsce i na świecie, śledzą zmagania najlepszych piłkarskich drużyn globu. W gronie finalistów Mundialu jest kilka reprezentacji, na które miłośnicy piłki nożnej znad Motławy powinni zwrócić szczególnie uwagę. Mowa o zespołach, które wystąpiły w poprzednich latach na Stadionie Energa Gdańsk.
AVICIIPARTS008

Niemcy – obrońcy mistrzowskiego tytułu

Pierwszy międzypaństwowy mecz odbył się na obiekcie w Letnicy 6 września 2011 roku. Do Gdańska na mecz z Biało-Czerwonymi przyjechała reprezentacja Niemiec. Po wyrównanym meczu obie drużyny schodziły z boiska z tarczą, a spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym 2:2. Trzy lata później na mundialu w Brazylii Niemcy w imponującym stylu sięgnęli po mistrzostwo świata.

Jednak występ na rosyjskim turnieju nasi zachodni sąsiedzi rozpoczęli od falstartu przegrywając z Meksykanami 0:1. W Niemczech ten wynik może zostać potraktowany jako znak, że drużyna nie przepracowała należycie okresu przygotowawczego, natomiast zawodnicy mogą być zmęczeni intensywnym sezonem. Przed startem mistrzostw podopieczni Joachima Loewa grali w meczach towarzyskich bardzo nierówno. Notując porażkę z Austrią, oraz zwyciężając w bólach z Arabią Saudyjską.

Przegrana z Meksykiem to dla Niemców zimny prysznic. Przed nimi jeszcze dwa mecze w fazie grupowej, jednak o punkt nie będzie w nich łatwo. Bowiem zmierzą się ze Szwecją, która w drodze na Mundial wyeliminowała Włochy, oraz Koreę Południową, która uchodzi za najlepszą azjatycką reprezentację.

Urugwaj – wieczny czarny koń

W 2012 roku Polska zmierzyła się z Urugwajem w Gdańsku. Kibice na obiekcie w Letnicy zobaczyli w południowoamerykańskim zespole konstelację gwiazd, na czele z Lusiem Suarezem. Z resztą napastnik Barcelony zdobył w tym meczu jedną z bramek. Natomiast Urugwajczycy zabrali ze sobą na drugą stronę Atlantyku, prócz dobrych wspomnień rzecz jasna, zwycięstwo 3:1.

Podczas turnieju w Rosji los skojarzył popularnych La Celeste z gospodarzami mistrzostw, a także Egiptem i Arabią Saudyjską. Podobnie jak w latach poprzednich, Urugwajczycy uchodzą za jednego z cichych faworytów turnieju. Urugwajscy kibice pragnęliby aby ich drużyna nawiązała do dumnych tradycji z 1930 roku. Kiedy to na organizowanym przez siebie pierwszym mundialu sięgnęli po tytuł mistrzów świata, czy 1950 roku gdy udało im się powtórzyć ten sukces.

Drużyna trenera Oscara Washingtona Tabareza powinna bez większych trudności poradzić sobie w fazie grupowej. W kadrze Urugwaju znajduje się wielu piłkarzy pragnących udowodnić swoją wartość. Jednym z nich jest Rodrigo Bentancour, dla którego udany występ na mundialu powinien być przepustką do regularnej gry w Juventusie Turyn.

Hiszpania – temperament, który może być przeszkodą

Grę w Gdańsku wyjątkowo dobrze będą wspominać Hiszpanie. Tutaj podczas EURO 2012 piłkarze La Furia Roja rozegrali trzy mecze fazy grupowej, podczas, których zremisowali z Włochami, pokonali Irlandię, oraz wygrali z Chorwacją. Powtórzenie podobnego rezultatu podczas mistrzostw świata byłoby marzeniem tamtejszych kibiców.

Jednak wieści jakie napływają z hiszpańskiego obozu nie napawają optymizmem fanów drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. Tuż przed startem rosyjskiego turnieju z posady selekcjonera został zwolniony Julen Lopetegui. Wszystko to za sprawą podpisania kontraktu z Realem Madryt tuż przed mundialem, o czym nie poinformował Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Sytuacja ta mocno wstrząsnęła szatnią mistrzów świata z 2010 roku. Jednak podczas pierwszego meczu z Portugalią Hiszpanie zagrali z werwą i determinacją, lecz świetnie dysponowany Cristiano Ronaldo odebrał im nadzieję na zwycięstwo. Dzisiaj największym rywalem Hiszpanów zdają się być oni sami. Jeśli przezwyciężą poza boiskowe trudności, mogą daleko zajść na turnieju w Rosji.

Dania – powrót na mundial po ośmiu latach przerwy

Polska zmierzyła się z Danią na stadionie w Letnicy przed pięcioma laty. Drużyna pod wodzą Waldemara Fornalika pokonała Duńczyków 3:2. Jednak był to pojedynczy zryw zespołu, bowiem w pozostałych spotkaniach eliminacyjnych kadra rozczarowywała i podobnie jak Duńczycy turniej w Brazylii zobaczyła przed telewizorem.

Biało-Czerwoni czekali na powrót na mundial dwanaście lat, Duńczycy tylko osiem. Po raz ostatni na mistrzostwach globu skandynawska drużyna zagrała w RPA w 2010 roku. Popularny Gang Mortena Olsena zakończył turniej już w fazie grupowej. Dania wygrała wtedy tylko z Kamerunem, natomiast przegrała z późniejszymi wicemistrzami świata – Holendrami, oraz Japonią, w której składzie na tamte zawody znalazł się Daisuke Matsui, późniejszy piłkarz Lechii Gdańsk.

Dla Duńczyków droga do mistrzostw w Rosji wiodła przez baraże, w których podopieczni Age Hareide rozbili Irlandczyków. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis, natomiast w drugim meczu Dania wygrała aż 5:1. Warto przypomnieć, że Dania i Polska rywalizowały w jednej grupie o awans na rosyjski mundial. Jednak to Biało-Czerwoni zapewnili sobie prawo gry w imprezie bez rywalizacji w barażach. Podczas mistrzostw świata los skojarzył do jednej grupy Danię z Australią, Francją i Peru. Za Duńczykami mecz z ostatnią z wymienionych drużyn zakończony zwycięstwem Skandynawów 1:0. Duńscy kibice chcieliby, aby pokolenie Kaspera Schmeichela, Christiana Eriksena i Nicolaia Jorgensena, nawiązali do reprezentacji z 1992 roku, która sięgnęła po Mistrzostwo Europy. Dla dzisiejszej kadry Danii wyjście z grupy to absolutny cel minimum.

Przypomnijmy, że Mistrzostwa Świata w Rosji zakończą się 15 lipca. Mecz finałowy zostani rozegrany na Stadionie Łużniki w Moskwie.