Przeżyjmy to jeszcze raz: Lechia Gdańsk – Brondby IF

19.03.2020
Przypominamy mecz, który w sercu każdego kibica Biało-Zielonych zajmuje szczególne miejsce. W II rundzie eliminacji Ligi Europy Lechią zmierzyła się w dwumeczu z duńskim Brondby. Pierwsze spotkanie rozgrywane 25 lipca na Stadionie Energa Gdańsk podopieczni Piotra Stokowca wygrali 2:1. Było to historyczne zwycięstwo klubu z nad Motławy w europejskich pucharach.

Droga Biało-Zielonych do eliminacji Ligi Europy wiodła zarówno przez ligę jak i krajowy puchar. Zarówno w pierwszej ścieżce, jak i drugiej gdańscy piłkarze zapewnili sobie prawo gry w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Przypomnijmy, iż w ramach rozgrywek Ekstraklasy Lechia zajęła premiowane awansem trzecie miejsce, zaś 2 maja 2019 roku sięgnęła po drugi Puchar Polski w historii.

Brondby zajęło w lidze 4 miejsce, które premiowało je do gry w wewnętrznym barażu o prawo rywalizacji w eliminacjach Ligi Europy. Po pasjonującym pojedynku zespół z aglomeracji kopenhaskiej pokonał 4:2 Renders zapewniając sobie tym samym występ w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy. Pierwszą rywalem podopiecznych Nielsa Frederiksena na tym etapie rozgrywek był fiński Inter Turku.  W premierowym starciu pomiędzy Brondby a Interem górą byli piłkarze z Danii, którzy wygrali 4:1. Natomiast w drugim spotkaniu górą byli Finowie, którym zabrakło tylko jednego gola, by wykluczyć z rozgrywek Duńczyków.

Lechia mecz z Brondby rozpoczęła w następującym zestawieniu Dusan Kuciak – Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović – Daniel Łukasik, Lukas Haraslin, Jarosław Kubicki, Zarko Udovicić – Flavio Paixao.

Brondby wyszło na mecz z gdańszczanami w składzie Marvin Schwabe – Kevin Mensah, Hjortur Hermannsson, Paulus Arajuuri, Anthony Jung – Lasse Vigen Christiansen, Josip Radosević, Dominik Kaiser – Simon Hedlund, Simon Tibbling, Kamil Wilczek.

Sygnał do rozpoczęcia meczu dał szkocki arbiter John Beaton. Piłkarze Lechii ani na moment nie zamierzali ustępować bardziej ogranym w europejskich rozgrywkach graczom Brondby. Przypomnijmy, że Duńczycy w sezonie 1998/1999 wystąpili w fazie grupowej Ligi Mistrzów grając z takimi drużynami jak Bayern Monachium, Manchester United i FC Barcelona.

Jednak to nie podopieczni Nielsa Frederiksena, a gracze Piotra Stokowca objęli prowadzenie za sprawą Flavio Paixao, który rzut karny zamienił na gola. Kolejne bramki padły dopiero po przerwie. Na listę strzelców wpisał się Simon Hedlund doprowadzając do wyrównania, lecz szybko na jego trafienie odpowiedziała Lechia za sprawą gola Patryka Lipskiego. Więcej bramek w meczu już nie padło, a Biało-Zieloni pojechali na mecz rewanżowy z jednym golem przewagi.

lechia brondby