16.02.2018
Rok 2018 będzie wyjątkowy dla fanów piłki nożnej na Starym Kontynencie. W czerwcu po raz pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej odbędą się finały piłkarskich Mistrzostw Świata. Na rosyjskich boiskach 32 reprezentacje zawalczą o tytuł najlepszej drużyny globu. Nim zdążą opaść emocje związane z mundialową gorączką, na miłośników futbolu czeka kolejna nie lada gratka. We wrześniu zainauguruje rywalizację Liga Narodów UEFA. To nowe rozgrywki, które zastąpią dotychczasowe mecze towarzyskie. W poniższym tekście przybliżamy sylwetkę nowej imprezy zaproponowanej przez UEFA.

Format rozgrywek wprowadzonych przez UEFA niemal całkowicie zastępuje rozgrywane dotychczas mecze towarzyskie. Drużyny zrzeszone w Europejskiej Unii Piłkarskiej zostały podzielone na cztery dywizje, w skład których wchodzą trzy- lub czterozespołowe grupy. O przydziale drużyn do poszczególnych dywizji decydował ranking UEFA. Za najbardziej elitarną uchodzi dywizja A, skupiająca w swoich szeregach 12 najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Wśród tych zespołów znajduje się reprezentacja Polski. Zwycięzcy czterech poszczególnych grup dywizji A zmierzą się ze sobą w turnieju finałowym, rozgrywanym w dniach 5-9 czerwca 2019 roku. Jego triumfator otrzyma tytuł najlepszej Drużyny Ligi Narodów UEFA.

Zespoły, które w swoich grupach zajmą ostatnie miejsca spadną do niższej dywizji. Podobnie jak ma to miejsce w klubowych rozgrywkach ligowych. Natomiast najlepsze cztery ekipy z poszczególnych dywizji zyskają prawo gry w wyższej dywizji, w kolejnej edycji turnieju. Dodatkową atrakcją dla drużyn występujących w Lidze Narodów będzie możliwość wywalczenia tzw. dzikiej karty, dającej prawo gry w finałach Mistrzostw Europy. Przywilej ten będzie posiadała najlepsza drużyna w poszczególnych dywizjach, co jest ciekawym rozwiązaniem dla zespołów występujących w dywizjach C i D, które z rzadka można podziwiać na najważniejszej piłkarskiej imprezie Europy.

Reprezentacja Polski w premierowym sezonie Ligi Narodów znajdzie się w dywizji A, w skład której wchodzą takie drużyny jak Anglia, Niemcy, czy Francja. Podopiecznych Adama Nawałki los skojarzył z zespołami Włoch i Portugalii. Obie drużyny to starzy znajomi naszej kadry. Ostatni raz przeciwko drużynie z Półwyspu Apenińskiego Biało-Czerwoni zagrali w 2011 roku. Wtedy kadra prowadzona przez Franciszka Smudę uległa popularnym Azzurri 0:2. Bilans spotkań pomiędzy oboma zespołami przemawia za reprezentacją Włoch, która dotychczas pięciokrotnie pokonała naszą kadrę. Polacy zwyciężali z Włochami trzykrotnie, a sześć spotkań kończyło się remisami.

Dla reprezentacji Włoch rozgrywki Ligi Narodów będą szansą na odzyskanie choć części zaufania swoich kibiców. Włosi próbują otrząsnąć się po narodowej katastrofie jaką jest brak awansu na Mistrzostwa Świata w Rosji. Przypomnijmy, że po raz ostatni Azzurrich zabrakło na Mundialu w 1958 roku. Obecnie futbol we Włoszech przechodzi przez okres przemian. Trwają poszukiwania nowego selekcjonera dla reprezentacji. Jednym z najpoważniejszych kandydatów na to stanowisko jest Carlo Ancelotti, który z sukcesami prowadził takie drużyny jak AC Milan, Chelsea FC, Real Madryt, czy Paris Saint-Germain. Reprezentację czeka również zmiana pokoleniowa na pozycji bramkarza. Kończącego karierę Gianluigiego Buffona może zastąpić, uchodzący za olbrzymi talent, Gianluigi Donnarumma. Zawodnik ten posiada w swoim dorobku zaledwie dwa mecze w seniorskiej reprezentacji, ale – ze względu na wyjątkowe umiejętności i bardzo młody wiek – kreowany jest na następcę słynnego rodaka.

Dla Portugalii rozgrywki Ligi Narodów mogą być okazją do przetestowania kilku nowych zawodników. Podczas zeszłorocznych mistrzostw Europy w Polsce z dobrej strony pokazała się portugalska drużyna do lat 21. Dlatego istnieje spore prawdopodobieństwo, że w meczach przeciwko kadrze Adama Nawałki oraz reprezentacji Włoch zobaczymy kilku piłkarzy z kadry U-21 takich jak Goncalo Guedes, czy Bruno Fernandes.

Sukces Portugalczyków w znacznym stopniu może zależeć od formy Cristiano Ronaldo. Jednak ten w ostatnim czasie nie błyszczy na boisku tak jak przyzwyczaił do tego kibiców. Zawodnik Realu Madryt w bieżącym sezonie zdobył zaledwie osiem bramek, co jest wynikiem stanowczo poniżej oczekiwań względem kapitana portugalskiej reprezentacji. Być może szansę przypomnienia o sobie otrzyma również Renato Sanches. Młody zawodnik był gwiazdą Mistrzostw Europy we Francji, po których trafił do Bayernu Monachium. Jednak czas spędzony w stolicy Bawarii, urodzony w Lizbonie piłkarz, może uznać za niewykorzystany. Obecnie próbuje wrócić do formy w Swansea, gdzie jego klubowym kolegą jest bramkarz naszej reprezentacji Łukasz Fabiański. Rozgrywki Ligi Narodów mogą być znakomitą okazją dla pomocnika z Półwyspu Iberyjskiego do powrotu do dawnej dyspozycji.

Dotychczas Polska i Portugalia zmierzyły się ze sobą w jedenastu spotkaniach. Trzykrotnie górą byli Biało-Czerwoni, w trzech meczach oba zespoły dzieliły się punktami, zaś w pięciu spotkaniach triumfowali Portugalczycy. Warto przypomnieć, że podopieczni Adama Nawałki mają rachunki do wyrównania z piłkarzami Fernando Santosa. Aktualni Mistrzowie Europy, w drodze po tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu, wyeliminowali w ćwierćfinale reprezentację Polski.

Pierwsze mecze premierowej edycji Ligi Narodów UEFA odbędą się we wrześniu 2018 roku. Decyzję o lokalizacji domowych spotkań reprezentacji Polski podejmie wkrótce Polski Związek Piłki Nożnej.