Lechia przegrała z Lechem 0:1 na Stadionie Energa Gdańsk

Mimo mocnego dopingu kibiców, Biało-Zieloni nie zdołali wygrać meczu z Lechem Poznań, który zakończył się wynikiem 0:1

Na konferencji prasowej po meczu trener Lechii Gdańsk, Thomas von Heesen, podkreślał, że jego zdaniem, drużyna była bliska dużo lepszego wyniku, a o porażce przesądziły pojedyncze błędy oraz niewykorzystane szanse.

- Wyszliśmy na boisko z dobrym nastawieniem i świetnie rozpoczęliśmy ten mecz, grając szybką i nieskomplikowaną piłkę. Szukaliśmy różnych rozwiązań w grze ofensywnej, ale nie potrafiliśmy wykorzystać najlepszej okazji, czyli rzutu karnego. Niestety, wydaje się, że zabrakło nam odrobiny szczęścia. Popełniliśmy jeden błąd, który został przez Lecha bezlitośnie wykorzystany - mówił Von Heesen.

Lechia Gdańsk próbowała zmienić ustawienie na boisku wprowadzając do gry Piotra Wiśniewskiego i Michała Żebrakowskiego. Nie udało się jednak strzelić chociaż jednej bramki, mimo kilku szans takich jak poprzeczka Makuszewskiego czy strzał Żebrakowskiego.

- Nie poddawaliśmy się do samego końca i wciąż walczyliśmy o zdobycie jednego punktu. Do kolejnego meczu nie pozostało dużo czasu. Musimy odbić się od dna i dobrze przygotować do pojedynku, który czeka nas w środku tygodnia – zakończył niemiecki szkoleniowiec Biało-Zielonych.

Sebastian Mila powiedział po meczu, że to, co w tej chwili przeżywa drużyna, jest dla wszystkich bardzo trudne. Podkreślił, że po porażkach nie da się tak zupełnie normalnie wrócić do domu i przejść nad wynikiem do porządku dziennego. Kapitan drużyny wyraził nadzieję, że zespół wkrótce wróci na właściwe tory.

- Dobrze, że już w środę będziemy mieli okazję do zrewanżowania się w spotkaniu z Pogonią Szczecin - mówił po spotkaniu obrońca Lechii Gdańsk, Grzegorz Wojtkowiak.

Newsletter

Formularz kontaktowy